na poligonie...

na poligonie...

środa, 8 maja 2013

Ludwikowice Kłodzkie - II Zjazd Eksploratorów RIESE

W czwartek 2 maja wybraliśmy się na jeden dzień do Ludwikowic Kłodzkich zamiarem obejrzenia terenu kompleksu Ludwikowice – Fabryczna. W dniach 27.04 – 05.05 odbył się tu II Międzynarodowy Zjazd Eksploratorów „Riese” – Muchołapka 2013. Była to druga z cyklicznych imprez organizowanych przez Stowarzyszenie „Riese” z udziałem m.in. Joanny Lamparskiej, Jerzego Cery, Igora Witkowskiego, Dariusza Kwietnia. Po przybyciu na miejsce, przy ciepłej grochówce, zaczęliśmy od rozmowy z organizatorami imprezy, podczas której zaznajomiliśmy się z historią tego miejsca. 

W okresie międzywojennym, w okolicy działała tu  kopalnia Wenceslaus (Wacław), w 1930 r. wybuch gazu zabił 151 górników, po tym wypadku prace w kopalni zostały wstrzymane na trzy lata. Później, gdy okazało się, że ryzyko wybuchu gazu zbyt duże, kopalnię zamknięto. W latach 40-tych kopalnię wraz z zabudowaniami naziemnymi i podziemnymi przejęła fabryka Dynamit Nobel A.G. Stworzono z zabudowań kopalni wielki kompleks produkujący amunicję. Pracowali w nim więźniowie z pobliskich obozów pracy. Od tej pory historia kopalni jest owiana tajemnicą. Nie wiadomo, co dokładnie oprócz amunicji produkowano w podziemnych wyrobiskach. 

Oprócz ruin budynków dawnej kopalni, a potem zakładów zbrojeniowych, w okolicy można znaleźć wiele ciekawych obiektów. Jak choćby potężne pozostałości magazynów na zboczach Góry Władyka czy budynki w rodzaju baraków z płaskimi dachami zamaskowanymi drzewami i ziemią.  Najbardziej znanym obiektem jest tzw. „muchołapka” czyli ogromna żelbetonowa konstrukcja chłodnicza, stojąca na terenie byłej fabryki, którą jedni łączą z doświadczeniami, jakie prowadzili Niemcy nad startującymi obiektami o napędzie antygrawitacyjnym. Inni widzą w niej po prostu zwykłą podstawę chłodni kominowej. Czym była w rzeczywistości? Do końca nie wiadomo...

Ludwikowice - kopalnia Wacław

My obejrzeliśmy tylko niewielką część z potężnej naziemnej infrastruktury kompleksu. Po dawnej fabryce amunicji pozostały dziś tylko ruiny, zachowane w lepszym lub gorszym stanie. Jednym z ciekawszych miejsc, które warto zobaczyć jest wzgórze z ciągiem betonowych pawilonów z maskowaniem na dachach.

Miejsce zjazdu eksploratorów


Słynna "muchołapka" ma ok.10 m wysokości i średnicę ok.32 m

Widok na wzgórze z pawilonami

Przy wjeździe na wzgórze znajduje się obetonowany dojazd do drogi

Wzdłuż drogi stoją pawilony maskowane nasadzeniami zieleni na dachach



Jeden z wielu włazów, które widzieliśmy po drodze

Poniżej zbocza znajduje się wiele zrujnowanych budynków


















 Na koniec pamiątkowa fota przy "muchołapce"

4 komentarze:

  1. Fajna relacja. Po cichu liczyłem że tam wpadniesz ;)
    Słyszałem też że atmosfera na zlocie była przednia, tylko z aurą trochę gorzej. No ale nie zawsze da się wszystko pogodzić :)
    A byłaś na prelekcjach zaproszonych gości?

    OdpowiedzUsuń
  2. Już od dawna chciałam zobaczyć Ludwikowice i okazja się nadarzyła :) Żałuję tylko, że zabrakło czasu na obejrzenie wielu innych obiektów, np. tych znajdujących się w lesie. Może jeszcze tam się wybiorę przy innej okazji. Byłam tylko na wykładzie Darka Kwietnia, po którego wykładzie mam zawsze lekki przesyt informacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. https://www.facebook.com/pages/Poland-UFO-Group/156158517820897

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałbym jeszcze dopowiedzieć że wiadomo czym była muchołapka ponieważ istnieją dawne niemieckie plany wyrobisk , istnieje również plan projektowy elektrowni na którym jest opis tej chłodni :-). Reszta opowieści z cyklu nie do wiary to są bajki :).

    OdpowiedzUsuń